marginesstrona główna          mapa portalu           polityka cookies                 kontakt z redakcją
marginesFinanse osobiste             Makroekonomia i inwestycje             Bankowość             Zadłużenie             Sektor nieruchomości

Jesteś tutaj: strona główna » makroekonomia i inwestycje » Dyskusja: Będzie poprawa koniunktury gospodarczej?

marginesDyskusja: Będzie poprawa koniunktury gospodarczej?
marginesmargines
folder
Publikację komentowali:

użytkownikLonczak: Nie byłbym taki pewien co do tych pozytywnych sygnałów napływających z Niemiec i Wielkiej Brytanii. Warto podkreślić, że polska gospodarka rośnie głównie na podstawie konsumpcji wewnętrznej i tylko w niewielkim fragmencie na eksporcie. Żeby mówić o ewentualnej poprawie koniunktury, to bezrobocie musiałoby spaść do poziomu może 10 %, nie więcej przy równolegle nakręcającej się spirali konsumpcji. Przy tak wysokim poziomie bezrobocia (przypomnę, że przeszło 14 %), to nawet gdyby Rada Polityki Pieniężnej zjechała z stopą procentową praktycznie do zera, to i tak niewiele da się z tego wycisnąć. Poza tym warto zauważyć, że młodzi Polacy nadal uciekają z kraju w poszukiwaniu lepszych standardów życia, młodzi nie chcą mieć dzieci, a ZUS niebawem ogłosi bankructwo. Do tego dochodzą wysokie podatki, kosmiczne koszty pracy i wiele innych. Byłbym nieco bardziej sceptyczny.

Więcej na ten temat na stronach: , i .

użytkownikScroll: To wszystko działa zupełnie inaczej. Wzrost eksportu naszego kraju zazwyczaj wskazywał na beznadziejną sytuację w rodzimej gospodarce lub dynamiczny wzrost na zachodzie Europy, z czego Polacy mogli tylko co nieco zarobić. Polskie przedsiębiorstwa, które nie mogą poradzić sobie z rosnącym kryzysem, muszą sobie jakoś radzić, dlatego szukają dodatkowych kanałów ekspansji za granicą. Oczywiście to nie do końca taki beznadziejny sygnał, ale to zazwyczaj wiąże się z gorszą marżą i kurczącym się popytem wewnętrznym, który wyraźnie zniżkuje.

Poza tym trzeba powiedzieć, że sukces polskich produktów za granicami naszego kraju oznacza słabą kondycję Europy, a nie kończący się kryzys. Kiedy zachód spodziewa się kolejnych załamań rynków, to szukają nowych dostawców produktów i usług we Wschodniej Europie, aby do granic możliwości obniżyć koszty. Na koniec - wielu ekonomistów oczekuje wieloletniej stagnacji gospodarczej, a nie rozwoju. Rynki finansowe nadal jakoś się utrzymują, ale zanim nie wybuchną, to wszystko będzie się kręciło w kółko. Dopiero po prawdziwym kryzysie przyjdzie ożywienie, ale to jeszcze w perspektywie kilku, a może kilkunastu lat.


Czytaj też: , oraz System reklamy Test.

użytkownikPanasoowiec: Stek bzdur. Gdyby Polacy nie byli na tyle obrotni i nie wyjechali z Polski, to poziom bezrobocia byłby przynajmniej dwukrotnie większy. To o czym mówi rząd i ewentualnej poprawie tego stanu jest mitem, który można wstawić między bajki.
 
marginesPrzeczytaj także inne publikacje w tej tematyce:
 
marginesSzukaj nas na Facebooku

 
Wszystkie prawa zastrzeżone przez cdc.org.pl © 2013

niezależny portal finansowy | kontakt | mapa portalu | cookies